Kompakt dla lokalnego "reportera"?
Czytasz wersję archiwalną tematu "Kompakt dla lokalnego "reportera"?" z forum www.fotoplaneta.pl/aparaty-cyfrowe/
Randal
Pią Sie 11, 2006 5:13 pm
Witam,
noszę się z zamiarem zakupu aparatu cyfrowego - ze względu na zasoby finansowe (a raczej ich brak ) będzie to któryś z kompaktów.
Prowadzę lokalną stronę internetową, aparacik ma służyć do przygotowywania galerii i fotorelacji z lokalnych wydarzeń. Mam zamiar wykorzystywać go głównie do fotografowania imprez plenerowych oraz różnego rodzaju spotkań (konferencje, zebrania, koncerty, spotkania w domu kultury).
Tu pojawia się problem - o ile wiem proste modele nie radzą sobie najlepiej ze zdjęciami w pomieszczeniach, zwłaszcza przy słabszym oświetleniu (np. jakiś koncert w DK). Tak było, gdy korzystałem z pożyczonego Olympusa C-370 - generalnie niezły, robił fajne zdjęcia na dworze, ale w pomieszczeniach radził sobie tylko przy dobrym świetle, no i zdjęcia postaci w ruchu były kiepskie.
Pytam więc: czy można znaleźć aparacik powiedzmy do 500zł (no 600zł max.), który poradziłby sobie z tego rodzaju zadaniem? Oczywiście cudów nie oczekuję, wiem, że kwota raczej śmieszna, ale chętnie wysłucham waszych rad.
Nie zależy mi na wielkich odbitkach i super rozdzielczościach, ale na aparacie do fotografowania ludzi (często w ruchu) i w pomieszczeniach. Nie tyle "artystyczny", co do amatorskiego niby-reportażu. Spotkałem na tym forum wiele pochlebnych opinii o Canonie A610 - niestety jego cena przekracza moje obecne możliwości. Może coś ze starszych modeli?
Mam nadzieję, że znacie coś w moim zasięgu cenowym, bo apart potrzebny jest "na już" (a jeśli nie to przynajmniej uświadomicie ile trzeba dozbierać i czego szukać), bo moja wiedza mimo lektury forum jest mizerna.
sick
Sob Sie 12, 2006 10:41 am
zacznę od tego że 500-600 zl za DOBRY aparat to bardzo mało. w tej klasie cenowej/jakościowej raczej nie znajdziesz aparatu, który będzie robił dobre zdjęcia zarówno w plenerze jak i ww pomieszczeniach przy słabym świetle. wg mnie ogólnie cała gama kompaktów w tej kwesti wypada kiepsko. Lepiej już jest z hybrydami myślę że dopiero one dałyby satysfakcjonujące dla ciebie rezultaty. co do luster to nawet nie wspominam bo to zupełnie inna półka cenowa. dobre chybrydy kosztują niestety też dużo (ok od 1500 w górę). Ty musisz siezająć następującą kwestią. musisz kupić aparat który daje ci jak najwięcej za pieniądze które masz. myślę że najtrafniejszym wyborem jeśli chodzi o aparat do 600zł jest canon a530. wg mnie ogólnie w tych przedziałach cenowych seria canon a.... jest najlepsza. oczywiście jeśli chodzi o zdjęcia w pomieszczeniach i do tego ruchu to bez lampy nie da rady. nawet lustra bez lampy w słabo oświetlonych pomieszczeniach cieżko mają. pozdro
konopia
Sob Sie 12, 2006 2:16 pm
Randal, niestety kwota która dysponujesz jest zbyt mała by kupić coś konkretnego do tego typu zastosować, bo powinien być to minimum kompakt z pełnym manualem i sankami na lampę błyskową by móc dopalać wewnątrz pomieszczeń, również przydał by się jakiś zoom, i szeroki kąt - np. używaną hybryda - minolta serii A (ale drogie lamy są do minolt) czy fuji s7000 - tylko że to nie za te pieniądze które są do wydania.
jakiego kompakta byś nie kupił to wewnątrz będzie albo straszliwy szum na zdjęciach - cięzki do opanowania, lub wszystko będzie rozmazane, być może sprawdził by sie tutaj jakiś aparat fujii z nowej serii wyposażonej w najnowsza matryce, ale nie za te pieniądze,
w obecnej sytuacji nie pozostaje nic innego ja zbierać pieniądze i kupić później.
bo w chwili obecnej to stać cię tylko na kompakt cyfrowy (pewnie jeszcze używany, bo akcesoria też swoją cenę mają), który będzie zachowywać się podobnie jak ten olympus, czyli ogólnie rzecz biorąć kiszka, bo to aparaty raczej rodzinno - impezowo - pamiątkowe, a nie do dokumentacji większych wydarzeń, zasięg lampy wbudowanej żadko kiedy przekracza 2 m (więc jest zasłaba by zapewnić odpowiednia ilość światła na koncertach itd...) na dworze zdjęcia powinny byc dobre, pod warunkiem ze będzie odpowiedni jasno, co do modeli to faktycznie seria A canona jest polecana jako dobry sprzeŧ, jednak ja poleciłbym coś z Fuji nap, F11, (lub F30) ma większe iso możliwe do wykorzystania (tyle że musisz dozbierać pieniądze).
pozdro.
Randal
Nie Sie 20, 2006 10:58 pm
No cóż - dzięki za odpowiedzi. Nie jestem zaskoczony, spodziewałem się, że za dostępną mi kwotę nie dostanę nic o super parametrach. Na dozbieranie niestety nie mam czasu - skończył mi się dostęp do pożyczanych aparatów i muszę na szybko zdobyć coś własnego. Opcje widzę dwie - cokolwiek używanego za 300zł z Allegro, choćby miało jedynie 3 megapixele (na zasadzie że co bym nie kupił i tak będzie kijowe, a jak wygram w totka to kupię coś dobrego ), albo coś w miarę przyzwoitego ze sklepu, z czego postaram się wycisnąć ile się da.
W tej drugiej opcji biorę pod uwagę kilka aparatów w cenie ok. 600zł (na kartę i dodatki na razie pożyczę). Podam modele i po jednej zalecie jaką w nich widzę - prosiłbym, abyście się do tego odnieśli:
* Panasonic DMC LS2 - stabilizator obrazu - może się przyda?
* CANON A430 - zoom optyczny x4
* NIKON COOLPIX L4 - marka Nikon, (Nikony chwalicie za Auto), cena
* Kodak C533 - 5 megapixeli, cena
Czy stabilizator obrazu w Panasonicu daje konkretne, widoczne efekty, czy to tylko bajer? Ciekawy jestem, który z tych modeli moglibyście mi polecić. (Zaznaczam, ze to już absolutny max. moich możliwości finansowych )
Pytanie ogólniejsze - czy przy planowanych zastosowaniach dostrzegę w ogóle różnicę między "używanym czymkolwiek", a nowym aparatem ze sklepu?
Z góry dzięki za pomoc.
sick
Nie Sie 20, 2006 11:13 pm
Czy stabilizator obrazu w Panasonicu daje konkretne, widoczne efekty, czy to tylko bajer?
efekty daje wymierne. polecam strony z testami.
konopia
Pon Sie 21, 2006 8:31 am
stabilizacja przydaje się przy fotografowaniu obiektów nieruchomych, pozwala uniknąć nieostrosci spowodowanych poruszeniem aparatu, ruchu nie zamrozi - tu potrzeba wysokiego ISO użytecznego, lub mocnej lampy.
Ginty
Nie Sie 27, 2006 7:35 pm
Randal, nie ma nic złego w 3MPix, do zdjęć 15x10cm wystaczą z zapasem. Głowny problem ze starszymi (czytaj - używanymi) aparatami z Allegro polega na tym, że nie wiesz, co się z nimi przed zakupem działo, plegasz na uczciwości sprzedającego. A z tym różnie bywa, chociaż większość sprzedawców jest w porządku. Tak więc trudno powiedzieć, że taki aparat z Allegro będzie z założenia gorszy - możesz trafić za niewielkie pieniądze naprawdę dobry sprzęt a do tego świetnie utrzymany.
Z tej czwórki - wybrałbym chyba Panasonica. Stabilizacja przy zdjęciach w ruchu znikomo się przyda, ale zawsze dobrze ją mieć, poza tym jest najszerszy na krótkim końcu. A to może mieć znaczenie, różnicę pomiędzy 35mm a 39mm (o ile dobrze pamiętam) Canona to już widac...
Pozdrawiam!
Randal
Pon Sie 28, 2006 12:00 am
Dzięki wszystkim za odpowiedzi, cieszę się, że nie zostawiacie potrzebującego na pastwę losu .
Tak więc trudno powiedzieć, że taki aparat z Allegro będzie z założenia gorszy - możesz trafić za niewielkie pieniądze naprawdę dobry sprzęt a do tego świetnie utrzymany.
Hmm, no to może warto zapolować na jakiegoś np. Canona a70, albo coś w tym rodzaju (jeśli tak - to jakich modeli warto szukać? Bo jednak no-name'ów i innych Medionów to się jakoś boję.)?
Stabilizacja przy zdjęciach w ruchu znikomo się przyda, ale zawsze dobrze ją mieć, poza tym jest najszerszy na krótkim końcu. A to może mieć znaczenie, różnicę pomiędzy 35mm a 39mm (o ile dobrze pamiętam) Canona to już widac...
Moja chcieć bardzo rozumieć Twoje słowo, ale być chyba odporna na technika zanadto...
Po ludzku - jestem kompletną lamą w technikaliach, jesli można, to prosiłbym o linka do jakiegoś tutoriala dla mocno o(d)pornych, żeby się podszkolić. Na razie załapałem, że w moim wypadku ważniejsza niż ilość megapixeli będzie czułość ISO, ale tego "różnicę pomiędzy 35mm a 39mm" niestety ni w ząb nie rozumiem... Ale nie bijcie... przetłumaczcie .
konopia
Pon Sie 28, 2006 8:42 am
przeczytaj:
www.benchmark.pl/artykuly...u/strona-1.htmlzwróć uwage na pojęcie ogniskowej
Ginty
Wto Sie 29, 2006 2:21 am
Sorry, rzeczywiście może przesadziłem. Innymi słowy - przy minimalnym zoomie obiektyw Panasonica ogarnia szerzej, więcej Ci się zmieści na zdjęciu; mówiąc (pisząc) obrazowo - jeżeli będziesz fotografował grupę osób z ogniskową 35mm i będą Ci się one z trudem mieściły w kadrze, to przy ogniskowej 39mm obetniesz już zapewne skrajne osoby. Oczywiście w takiej hipotetycznej sytuacji wystaczy dać krok w tył i wszyscy się mieszczą, ale... Nie zawsze jest taka możliwość. W kontekście zdjęć plenerowo-koncertowych jak i pomieszczeń taka bardziej szerokokątna optyka się przydaje.
Medionów absolutnie nie polecam, podobnie jak innych rewelacyjnych no-name'ów. Co do Canona A70 - swego czasu był to standard (jak i inne A Canona), najtańszy aparat, w którym wszystko można było poustawiać po swojemu... Pozostaje jednak znowu kwestia kondycji aparatu, no i swoje lata to on juź ma, nie wiem, czy lekko Cię nerwy nie poniosą, bo np. AF nie jest zbyt szybki (jak na obecne realia)...
Pozdrawiam!
Randal
Wto Sie 29, 2006 2:30 am
Dzięki.
Poczytałem, można powiedzieć, że jestem odrobinę mądrzejszy. Choć mojego problemu do końca to nie rozwiązuje. Ale jak widzę z postów na Forum - początkujący zawsze mają problemy...
Mam nowe pytanie. Czy w przypadku moich potrzeb warto zainteresować się aparatami UltraZoom? Są w tej chwili na Allegro aparaty Olympus serii C-7xx - mam na oku C-740 za około 500zł (nie jestem pewien, ale zapewne refubrished) i C-750 za 600 z groszami - oczywiście niestety używane. Oba mają zoom optyczny x10, F2.8-3.7, czułość ISO do 400, manual.
Warto w to wchodzić? Mam nadzieję głównie na odpowiedź 'GINTY' - jako swoistego eksperta, użytkownika C-740 (tak, skorzystałem z opcji Szukaj ), ale nie pogardzę innymi. Licytować, czy szukać jednak czegoś w sklepie (odpadł Kodak, obecnie skłaniam się ku Nikon L4, Panasonic trzyma się mocno, na oku pojawił się też Fuji A 400). Ale to jednak typowe kompakty, więc??? Głupieję, jak to nowy...
sick
Wto Sie 29, 2006 10:54 am
z tego co wiem wymienione przez ciebie olki są dobrymi aparatami i na pewno warto sienimi interesować
Ginty
Czw Sie 31, 2006 12:43 am
Swoisty ekspert, tia... Ale fakt, posiadam C-740 UZ. To bardzo porządny aparacik, chociaż troszkę już wiekowy; mimo wszystko ogólnie nadal bym go polecał, o ile jesteś człowiekiem ciepliwym, bo AF i shutter lag to jakby na obecne czasy są mało rewelacyjne i z lekka irytujące (tzn. dosyć długo nastawia ostrość i nawet wtedy zwłoka od wciśnięcia spustu do wykonania zdjęcia jest spora, czyli zauważalna - jakieś 0.2s). Poza tym jednak jakość zdjęć (nawet jak na obecne compactowe standardy) jest naprawdę przyzwoita - o ile nowsze Olki mają nieco za agresywne (kwestia gustu) algorytmy obróbki obrazu po fakcie, o tyle te starsze (a wśród nich C740/750) prezentowały się pod tym względem bardzo dobrze. C-750 wyszedł z C-740 w parze jako wariant droższy - 1MPix więcej, lepsza obudowa, pilot, itd.; ja bym brał C-750, o ile ta stówa nie stanowi wielkiej różnicy.
Natomiast wciąż pozostaje kwestią otwartą odpowiedź na pytanie, czy akurat UZ potrzebujesz - bo C-740/750 to typowe Ultra Zoomy. W kontekście opisanych zastosowań akurat bardziej by Ci się chyba przydał aparat z szerokokątną optyką. Na marginesie dodam, że C-740/750 fatalnie prezentują się pod względem filmików i - co ważniejsze - mocno szumią, o ISO400 raczej powinieneś zapomnieć. No i chyba niewiele też wnosi pełny manual oferowany przez te modele.
Pozdrawiam!
gosc
Wto Paź 03, 2006 11:06 pm
Witam wszystkich, ja tu pierwszy raz
Temat zastygl 2 mc. temu i Randal pewnie dawno juz sprzet kupil...
Ale moze cos dorzuce.
Sam cyfrowki nie mam, ale zbieram na i sie rozgladam po necie.
Nie wyobrazam sobie robienia zdjec na imprezach (nie w pokoju, tylko na sali, w kosciele itp) bez lampy blyskowej.
Ostatnio odkrylem, ze z kompaktem ktory nie ma zadnego zlacza, tez mozna uzywac lampe! Istnieja specjalne typu "digital slave". Takie co synchronizuja sie z blyskiem lampy wlasnej kompakta. Mocuje sie ja na szynie, do gwitnu od statywu. Warunkiem powinna byc mozliwosc recznego ustawienia przeslony i czulosci na aparacie.
Tak dziala Soligor DG-340 AZ omawiany na
http://www.cyberfoto.pl/p...do-cyfrowek.htm
konopia
Wto Paź 03, 2006 11:29 pm
te digital slave to nic inne jak fotocela wyzwalana błyskiem lampy błyskowej wbudowanej w aparat, na imprezach jesto to rozwiązanie do niczego, ponieważ jakikolwiek błysk z jakiegokolwiek innego aparatu będzie powodował wyzwolenie fotoceli, a przecież nie zabronisz innym ludzią robienia zdjeć, a lapmy błyskowe to mają już nawet komórki
iloraz
Czw Sty 04, 2007 1:05 pm
jest jeszcze możliwość zwykłej lampy (albo dwóch) na szynie z fotokomórką wyzwalającą błysk, przłożoną do twojej lampy. Rozwiązanie to ma jednak pewne wady, bo aparat "nie wie" jak silny błysk wyzwoli, więc zdjęcia będą zwykle prześwietlone. Operowanie czułością niewiele da. A już w przypadku mgły/deszczu/mżawki lub dymu nie będziez zadowolony
Rafałek
Czw Sty 04, 2007 3:27 pm
Siłę błysku oczywiście możesz regulować zależnie od sytuacji...
Poza tym lampa zewnętrzna zawsze będzie dawała lepsze efekty od tej wbudowanej. Począwszy od siły błysku, na możliwości montażu estetycznych akcesoriów skończywszy
A tak gwoli ścisłości, nie fotokomórka tylko fotocela
iloraz
Czw Sty 04, 2007 9:36 pm
Nie miałem na myśli fotoceli, tylko takie proste urządzenie podłączone do bylejakiej (np XELI) lampy z wejściem na wężyk. Nie ma też mowy w takich lampach o regulacji siły błysku. Stosowałem taki patent w SMIENIE 8 i potem w SMIENIE 8M
Mireq
Pon Sty 15, 2007 10:01 am
A który z aparatów cyfrowych w/w ma gniazdo na wężyk ? Obawiam się, że nie mają. Oprócz tego nie radzę starej lampy zakładać na aparat cyfrowy. Napięcie na stopce (mierzyłem na swojej lampie i było > 220V) załatwi go. Niektóre stare lampy mają napięcie na stopce < 10V, lub coś koło tego, ale to trzeba sprawdzić.
A czy rozważałeś zakup analoga z lampą błyskową ? Jeżeli nie robisz dużo zdjęć, to teraz taki komplecik można kupiż za małe pieniądze. Jakość gwarantowana. Oczywiście wszystko w ramach rozsądku i możliwości starego analoga.
iloraz
Pon Sty 15, 2007 9:29 pm
Nie czytasz dokładnie
"lampa na wężyk" ale wyzwalana błyskiem lampy z cyfrówki. Dobór odpowiedniego elementu fotoczułego nie pozwoli na wyzwolenie błysku z obcych lamp. Lampa jest wyzwalana wężykie podpiętym nie do cyfraka tylko do wyzwalacza uruchamianego błyskiem cyfraka.
Już bardziej dokładnie chyba nie mogę tego wytłumaczyć, ale mogę jeszcze kiedyś narysować
Mireq
Pon Sty 15, 2007 11:12 pm
Nie tłumacz tylko rób zdjęcia skoro to takie proste.
iloraz
Pon Sty 15, 2007 11:22 pm
Przecież napisałem jakie to rozwiązanie stwarza problemy co do mocy błysku...
Jesteś po jakimś kursie szybkiego czytania?
Mireq
Pon Sty 15, 2007 11:31 pm
He, he, widzę, że nie nadążam.
Systematyzując.
Jezeli nie zależy Ci na powtarzalności, pewności, jakości, to kombinuj. Próbowałem wielu sposobów i niestety w reportażu nie da się oszukać . Albo jasny obiektyw, albo dobra lampa z automatyką. Nie bez znaczenia jest też szybkość pracy aparatu. Jak ja się męczyłem Nikonem E5000. Ileż to razy obiekt był już dalekooooooo, a aparat dopiero zrobił ujęcie.
iloraz
Pon Sty 15, 2007 11:54 pm
Ja ciebie rozumiem, ale nie o to w tym wątku chodziło.
Gość nie szuka rozwiązania uniwersalnego tylko konkretnego i uznałem, że moje doświadczenia w tym zakresie mogą mu pomóc wykreować własne - jedynie słuszne - rozwiązanie.
Nie wiem ile masz lat ale ja zaczynałem od Smieny. Słysałeś kiedyś o takiej marce? Zenita pewnie znasz, Zorkę może na giełdzie widziałeś ale DRUH jest ci pewnie obcy jak pustynia...
...tak przypuszczam.
W czasach mojego dzieciństwa aparatów nie produkowało się w co drugim garażu, były drogie i trudno dostępne, że nie wsponę o kolorowych filmach ORWO (nie ORMO).
Zrozum, że to co jednemu odpowiada innemu przeszkadza. Czytaj dokładnie o czym jest wątek i pisz na temat. Ja jak zacząłem pracować po średniej szkole to pół wypłaty przeznaczałem na cz.-b. filmy i celowałem we wszysko co można było pstryknąć na 3 sposoby. Zenitem. Bo chciałem się nauczyć fotografować rzeczywistość. Moim idolem był Kośnik a najlepszą modelką "Java 20" (nieco później MZ "ETZ 250"). Zenitem robiłem zdjęcia samochodów, kolarzy i innych motocyklistów podczas jazdy. Byłem dumny pokazując swoje prace komu się tylko dało. I wszystko ustawiałem ręcznie, a lampy miałem bez regulacji długości błysku, nie zapomnij że synchronizacja z błyskiem była tylko przy 1/30s. I jak obiekt był już daleeeeeeekoooo to go goniłem i tyle.
...i ty mi piszesz
bittersweet
Wto Sty 16, 2007 7:13 am
ja zaczynałem od Smieny. Słysałeś kiedyś o takiej marce? Zenita pewnie znasz, Zorkę może na giełdzie widziałeś ale DRUH jest ci pewnie obcy jak pustynia...
...tak przypuszczam.
nawet nie wiesz jak sie mylisz
konopia
Wto Sty 16, 2007 8:04 am
ale mogę jeszcze kiedyś narysować
narysuj bo nie rozumiem.
Panowie, smiene 8m sam posiadałem, ale to nie czas i miejsce na takie historie, do wspominek można założyć inny wątek. Tu jest konkretny temat, proszę powstrzymać się od pisania nie na temat.
pozdrawiam
Mireq
Wto Sty 16, 2007 11:18 am
Iloraz, nie bądź taki siebie pewien. W fotografii trzeba się całe życie uczyć i słuchać co inni mówią. Czytam dokładnie temat i staram się pomóc w miarę posiadanej wiedzy. Uważam, że tymi "sposobami" wpuszcza się kogoś w maliny. Nie dość, że się wykosztuje na eksperymenty, to jeszcze nie osiągnie efektów. Chyba że przypadkowe.
Zaproponowałem najtańsze i pewne rozwiązanie. Analog z lampą błyskową. Wystarczy tylko zajrzeć na allegro i zobaczyć jak tani jest teraz ten sprzęt. Do serwisu internetowego nie trzeba robić dużo zdjęć (wiem, bo trochę robię), to i koszta nie będą takie wielkie. A jakość taka, że wszystkie kompakty siadają.
Nie da sie do reportażu stosować półśrodków. Szczególnie tam gdzie trzeba użyć lamy zewnętrznej. Zastanawiam się tylko, czy dałbym radę robić samym kompaktem i tak po dłuższym przemyśleniu dochodzę do wniosku, że można. Może postaram sie to udowodnić. Trzeba się tylko nastawić na to, że nie wszystkie zdjęcia będą do zrobienia. Po prostu odpuścić je sobie. W małych pomieszczeniach kompakt sobie poradzi. W dużych blisko podchodzić. Spadnie jakość, ale zdjęcia będą. Na dworze bez problemu. Tak więc uważam, że w tej określonej sytuacji. Przy braku pieniędzy, można śmiało zakupić najlepszego kompakta na jakiego mnie stać i robić reportaże.
Kilka spostrzeżeń z terenu. Obserwowałem dziennikarzy obsługujących imprezy i w ich rękach widziałem kompakty. Widziałem w urzędzie, jak dużą imprezę obfotografowywała dziewczyna Minoltą Z1(albo 2). W jednym zaprzyjaźnionym serwisie internetowym znam ludzi którzy też robią kompaktami.
I sprawa ostatnia. Druha, to ja dostałem na Mikołaja w 1960 roku.
sores
Sro Sty 17, 2007 6:56 pm
nawet nie wiesz jak sie mylisz
bwahaha chcialem to samo napisac ale sie powstrzymalem przed wtracaniem do jakby nie patrzec "gorącej" dyskusji.
Mireq
Sro Sty 17, 2007 8:46 pm
Jaka tam "gorąca" ? Iloraz ma dużą wiedzę, pamięta czasy analogowe i stara się pomóc. a że robi to z dużym zangażowaniem, to tylko dobrze. Że ja pamiętam jeszcze dawniejsze czasy, to nie musiał wiedzieć.
Iloraz, pokazuj się częściej i dziel swoimi doświadczeniami. Są bardzo ciekawe.
Ciekaw jestem tylko tego, co zakupił zainteresowany i jak mu wychodzą zdjęcia. Czy może macie namiary na jego serwis ?
iloraz
Sro Sty 17, 2007 9:29 pm
Iloraz, pokazuj się częściej i dziel swoimi doświadczeniami. Są bardzo ciekawe.
...są niepowtarzalne!
Nawet zostałem zatrzymany za fotografowanie "obiektu strategicznego" 3 dni przed maturą w 87 roku. Siedziałem w areszcie 20 godzin. Cóż to za doświadczenie...
Obiektem strategicznym był pas betonu w poprzek asfaltowej jezdni. Poważnie.
Miedzy Gliwicami a Pyskowicami jest "droga dla czołgów". Jeździły tamtędy czołgi produkowane w Bumarze Łabędy do dawnego wyrobiska piasku, gdzie chyba kalibrowali celowniki luf. A że "sardynki" lubią wilgoć i są zawodowcami więc umilali sobie sztrzelanko jakimś trunkiem, co spowodowało nierówną jazdę i w trakcie przeprawy przez jezdnię któryś nieco zboczył "z kursu. Popełnił świetne odciski w asfalcie. Nie można było uwiecznić. Całe szczęście, że patrol miał jakąś nyskę, bo mi na komisariat "jawę 20" podwieźli. Jak sobie przypomnę minę mojego dyra (ze szkoły) jak mnie z tego komisariatu wyciągał, to płaczę. To był porządny gość. Umiał załatwić wszystko i w ramach przeprosin dostałem od milicji sześciopak... filmów AGFA. Zniszczyli mi co nieco "podczas czynności..." więc i tak byłem zachwycony. Zniszczeniu uległa niedziałająca lampa toshiby (mocno wysłużona) i taki dwukilogramowy obiektyw "snajper" do zenita. Ani jednego ani drugiego mi nie było bardzo żal, bo wiadomo, jak kupisz sobie zooma to po co ci taki snajper, chyba tylko do openflasha w kościele nocą. Ale snajperem można było przyszpanować, wyglądało się jak z amerykańskiego filmu. Na szefach Panoramy (taki ślaski kolorowy tygodnik) i Gońca Górnośląskiego robiło to wrażenie.
W ogóle szefowie gazet w tym okresie i wcześniejszym to byli deb... (nie powiem bo może mnie któryś pozwać) ...debeściaki umysłowe. Miałem taki ubaw z nimi, że jak opowiadałem kumplom na Błatniej (w takiej chatce studenckiej) to mówili "ten systm sie już długo nie utrzyma". Kiedys opowiem...
Na dzis tyle doświadczeń...
Powiem Wam jeszcze tylko, że po moich pierwszych większych pieniądzach z fotografowania przestało mnie to powoli cieszyć, robiłem to już z musu. Aż pod strzechy zawitały komputery i otwarł się nowy rozdział mojego życia. Baaardzo burzliwy. Potem ruszyła giełda i sławna emisja BSK. Ale niczego nie żałuję.
Mireq, teraz ty coś napisz. Proszę.
Ginty
Sro Sty 17, 2007 10:49 pm
[Panowie, dyskusja ciekawa, nawet ognista, ale chyba zbacza z tematu - na wspominki zapraszam do innego działu, pewnie każdy z zaciekawieniem poczytam.]
Mireq
Pią Sty 19, 2007 9:17 pm
Temacik wspominkowy założyłem w Kawiarni. Zapraszam tam na dyskusje o dawnej fotografii.
Zaawans. kompakt podobny do Olympusa C-5060 WZ
Najlepszy mały kompakt do 1300 zł ???
kompakt do 700 pln
dobry niedrogi kompakt...
raport nr 38
b roF1 myB6liwska uBFywana
oczekiwanmie na milosc
biale robaki smietnik
geodezja uczelnie
angielskojEAzyczne portale
podstrona 900
1998 sr79
dominet
Baza wątków z for internetowych Indeks